Poranek. Jest gdzieś między siódmą a ósmą, granica się zaciera, przecieram oczy. Wyszli już; przez moment wydawało mi się, że słyszałam ich krzątaninę: śpiew Małego Johna lub rytmiczne intonowanie wierszyków, "Ciiiii...!" TatoMęża, potem buczenie nebulizatora, jakieś szelesty, zgrzyt klucza w zamku. Przewracam się z boku na bok. Marszczę brwi w miejscu spotkania z nosem. To nie była dobra noc - ból zatok nie...
To jest siła dzieci, że one teraz mogą, że teraz jest ich czas, by grymasić, wybierać, szukać swojej drogi. Nie piłka? To może tenis. Nie jazda konna? To pływanie. One teraz mają czas, teraz szukają tej pasji, która je będzie prowadzić. Joanna Jaskółka, Matka Tylko Jedna (źródło TUTAJ) ...
Powoli nadrabiam wpisy z cyklu comiesięcznych kadrów. Taka nasza... kronika rodzinna... "Ku pamięci"... Już nawet kilkunastotygodniowy dystans sprawia, że z pewnym sentymentem patrzy się na zdjęcia sprzed kilku miesięcy. W kwietniu była Wielkanoc, spadł śnieg... Na pierwszym zdjęciu uśmiecha się owieczka zrobiona z woreczka z popcornem - pomysł przedszkolaków, nasz zakup przedświąteczny w przedszkolu Małego Johna i nasza przekąska. Pierwszy raz barwiłam jajka...
#cherrywoodstories na Instagramie
copyrights | prawa autorskie
Wszystkie zdjęcia na blogu - chyba że zaznaczyłam inaczej - są mojego autorstwa. Kopiowanie ich i/lub rozpowszechnianie bez mojej zgody i/lub podania źródła jest łamaniem praw autorskich.
NIE zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie zdjęć moich dzieci bez mojej pisemnej zgody.