Wybaczcie brak postów ostatnimi czasy; dopadło nas przedszkolne "przekleństwo", czyt. przedłużający się (tudzież odnawiający co jakiś czas, jak kto woli) okres przeziębieniowy. Ostatnio i ja padłam ofiarą wstrętnych wirusów, leżę więc i kwiczę, i mózg sobie rymowaniem ćwiczę. Poniżej prezentuję dzieło me najnowsze, poemat dedykowany wszystkim chorym Matkom. Jakże ja Wam (i sobie) współczuję! Gile i gluty zdzieram ze ściany (Przynajmniej nos jest......
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @graybenko. ...
Sobota rano. Tego dnia laboratorium czynne jest dwie godziny, na krześle w poczekalni siedzę więc przez cały czas jego otwarcia. Krzywa cukrowa. Mam czas na czytanie, mam też okazję poobserwować relacje międzyludzkie. I "szczęście" do przypadków, które - mam nadzieję (chciałabym w to wierzyć, choć racjonalna ja marszczy się, niepewna) - są właśnie przypadkami, nie normą. ...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @mylittlelemon. ...
Szum fal kołysze do snu. Delikatny szelest sitowia to nucona przez Boga kołysanka. Mały Mojżesz śpi w koszu, okryty białą pieluszką... ...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy.Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @livinglifesmoments. ...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @_g3, czyli mamę...
Gazetki dla dzieci. Kolorowe, rzucające się w oczy, w foliowych torebkach, które szeleszczą w dłoniach i skrywają gadżety: drobne zabawki, akcesoria, jakieś plastikowe "dupsy", które koniecznie trzeba nabyć, chociażby po to, by sprawiły radość naszemu dziecku. Nawet, jeśli ta radość potrwa pięć minut. (Ale radość to radość, prawda? Nie powinno się jej przeliczać na czas odmierzany brutalnością wskazówek zegara?) ...
"Rodzice, którzy czują frustrację z powodu braku autorytetu u dzieci i niedostatecznej siły przekonywania, są pod tym względem najczęściej równie poszkodowani w stosunku do ludzi dorosłych. Czy chodzi o partnera, rodziców, teściów, przełożonych czy kolegów – czują, że nie dostają od nich dość szacunku i zrozumienia, że są wykorzystywani, obrażani albo ignorowani. Tak to właśnie jest z dziećmi: dotykają nieświadomie naszych czułych miejsc...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @glammybaby. ...
Czuć, że lato powoli przemija. Jutro pierwszy dzień w przedszkolu - dla nas, od dawna przestawionych na uczelniany porządek roku akademickiego, trudno przyzwyczaić się na powrót do myślenia o pierwszym września w ten sposób. A tu proszę, trzeba... Coraz szybciej zapada zmrok, coraz częściej wiatr łaskocze nas po twarzach. Osobiście, odpowiada mi to - upały to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej......
Przygotowani na wrzesień? Mały John rozpocznie swoją przedszkolną przygodę, a mnie czeka kilka wizyt na uczelni. W związku z powyższym przygotowałam własną, szybką "tablicę" z wyprawką; zarówno dla synka, jak i dla mnie (A co! Mamy też chcą dobrze wyglądać w sezonie około-szkolnym! ;)). Jednocześnie nie mnożę bytów, wyprawki (przed)szkolne znajdziecie na ładnebebe (TU), u Buubków (TU), Maków (TU), na SobieJesteśmy (TU), a...
Widziałam to oczyma wyobraźni: ze strachu przed wzrokiem farmaceuty, wysyłam do apteki swoją manager (czyt. mamę, siostrę, przyjaciółkę, w ostateczności męża), zamykam się w kiblu, a na widok dwóch kresek wołam przepełnione emocjami: "O ja pierdolę!". Tak to sobie - mniej więcej - wyobrażałam. Ale tak nie było. W miejsce soczystego, emocjonalnego przekleństwa pojawiło się... nic. Cisza. ...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @ourlittlephotodiary. ...
Od kiedy zobaczyłam tę reklamę po raz pierwszy, za każdym razem, gdy ją widzę, ryczę. Nie muszę nawet jej oglądać, wystarczy, że ją słyszę, a łzy same napływają do oczu. Allegro pyta: "Czego szukasz?" A to pytanie staje się niemal filozoficznym, na pewno zmuszającym do namysłu... ...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @nico_smallittle. ...
Upały dawały się nam we znaki. Kiedy nie byliśmy na basenie czy placu zabaw, próbowaliśmy zająć czymś czas w domu. Ja najczęściej polegiwałam na kanapie, niezdolna do większej aktywności, z kolei Mały John rozładowywał napięcie, biegając i dokazując - jak ma w zwyczaju ;). Któregoś dnia siedzieliśmy w kuchni, a synek wertował książkę kucharską w poszukiwaniu "napisów", czyli przepisów. Padło na... bożonarodzeniowe pierniczki....
Przyjęcie urodzinowe Małego Johna za dwa tygodnie, a my mamy już wybrany motyw przewodni! Padło na - jak podejrzewałam od początku - jeden z głównych pomysłów wymienianych TUTAJ. Mamy urodzinowy plac budowy! ...
W typowo letnią pogodę, gdy duszno, a do mieszkania z każdej strony próbują wedrzeć się nachalne promienie palącego słońca, najchętniej rozkładam się na kanapie, popijam wodę źródlaną i oddaję się lekturze. Ostatnio padło na magazyny kulinarne: pomidorowy "Smak" oraz wydanie specjalne "KUKBUK-a" (bo "Usta" już dawno przejrzane leżą ;)). Podtytuł "rodzina" kusił mnie, kusił... W megastorze przekartkowałam pismo i rzuciłam sobie w myślach...
uciekaj myszko do dziury (czyli szybkie wnętrzarskie DIY) + giveaway
do oglądania sierpnia 13, 2015 Uciekaj myszko do dziury, bo jak cię złapie kot bury... - mniej więcej tak zaczynała się dziecięca przyśpiewka, którą pamiętam z przedszkola (a wcześniej z wieczorów u babci). Możliwe, że nawet uczyliśmy się jej angielskiej wersji; chłopcy występujący w roli kotów, my - dziewczynki - w roli uciekających myszek - taka zabawa z nauką odliczania w obcym języku... Tyle wspomnienia-skojarzenia. Ostatnio dostałam od...
Z różnych wskazówek, porad czy mądrości wychowawczych wyczytanych w trakcie ciąży i po porodzie Małego Johna, w pamięć zapadło mi kilka, szczególnie jedna: nie oszukuj dziecka. Nie kłam. Jeśli czegoś nie wiesz: przyznaj się do tego. Jeśli zrobisz coś nieodpowiedniego: przyznaj się do błędu i wyjaśnij, że te zdarzają się każdemu. Jeśli np. pijesz alkohol: nie udawaj, że to soczek. Zwyczajnie: nie oszukuj....
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu pojawiają się co tydzień w każdą środę! :) Dzisiaj odwiedzamy @mamawatters. ...
Wczoraj odwiedziłam Lindex i przepadłam... Powoli, powolutku rozglądam się za rzeczami dla Fasolka (na razie unisex, bo wciąż nie znamy płci), a nowa kolekcja dla maluchów jest po prostu cudowna! Wzory, fasony... I sto procent ekologicznej bawełny! ...
Końcówka czerwca. Wracam zatłoczonym tramwajem do domu z pracy; zmęczona, ale szczęśliwa, czekająca na "tradycyjny" uścisk powitania okraszony wesołym: "Mamooo!". Wysiadam z wagonu, widzę, jak w stronę otwartych drzwi biegnie mama z dwiema córkami; dziewczynki trzymają w rękach patyczki z balonami z "Maka", wiatr rozwiewa im włosy i próbuje porwać napompowaną tlenem kolorową gumę. "Nie!" - myślę sobie. "Nie może im tego zrobić!"...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu miały pojawiać się co drugą środę, ale pierwszy post z serii cieszył się...
Gender. Osławione słowo-straszak: gender. Może się wydawać, że temat już przebrzmiał, że co miało być powiedziane, już zostało wyartykułowane, że nic więcej dodać nie można, że rozdział skończony, the end, finito, koniec.
A jednak wciąż czytam, że "gender srender" (źródło), przez co odnoszę wrażenie, że pewne grupy krzyczały na tyle mocno i głośno, że w (pod)świadomości zapisał się "zły" obraz gender - niewłaściwy, krzywdzący, fałszywy.
Do urodzin Małego Johna pozostał niecały miesiąc, wobec czego zaczęłam zbierać inspiracje. Jak poprzednio, chciałam, by przyjęcie było tematyczne, miało jakiś motyw przewodni (w zeszłym roku była nim tęcza). Pierwotnym pomysłem było hasło "jabłka" (zainspirowały mnie czerwone balony z doczepionymi listkami - kapitalna, śliczna i w gruncie rzeczy prosta ozdoba - właśnie takie lubię ;)), koncepcja jednak upadła (być może wykorzystam ją innym...
Są takie zajęcia, które moi chłopcy rezerwują wyłącznie dla siebie. I pomimo tego, że sama czasem czuję pociąg do takich aktywności (dzisiaj np. budowałam z klocków jednostkę dowodzenia z systemami zrzucania kamieni i tym podobne) oraz jestem dość liberalna jeśli idzie o podział ról społecznych czy damsko-męskich, cieszy mnie widok moich dwóch ukochanych facetów zajętych typowo męskimi czynnościami. Staram się im wtedy nie...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, że Instagram to kopalnia pięknych i inspirujących kadrów. W cyklu życie do kwadratu, czyli śledzimy Instagram zamierzam prezentować niektóre z profili - te nawiązujące do dzieci albo rodzicielstwa; te, które skradły moje serce i/lub są kopalnią pomysłów albo zwyczajnie cieszą oczy. Kolejne posty w ramach cyklu będą pojawiały się co drugą środę. Dzisiaj odwiedzamy @__marissam__. ...
Powoli "uzbrajam się" w akcesoria przydatne niemowlakowi. (Wiem, wiem, mam jeszcze trochę czasu, ale wymyśliłam sobie, że jeśli wcześniej zacznę, zakupy zostaną rozciągnięte w czasie, co zminimalizuje odczucie wydawania na raz większej sumy - gdyby np. miało się kupić wszystko na tzw. "już i teraz".) Jednym z elementów mniej koniecznych (żeby nie powiedzieć NIEkoniecznych), ale przyrosłych do "wizerunku" szczęśliwego niemowlęcia, jest... grzechotka. Drobny...
"Dziwne - myślała smętnie Mama Muminka. - Dziwne, że ludzie mogą stać się smutni, a nawet źli, gdy życie staje się zbyt łatwe. Ale tak to już jest. I wtedy najlepiej zacząć od nowa, od drugiego końca." Tove Jansson "Tatuś Muminka i morze" ...
Cieszę się z Twojej wizyty! :)| Kawy, herbaty? ;) Ponieważ za pół roku zostanę podwójną mamą - mamą do kwadratu, do potęgi (oby tej nie zabrakło mi po drodze ;)) - postanowiłam założyć tę stronę - by właśnie tutaj dawać upust swoim okołomatczynym refleksjom, przemyśleniom i pomysłom. ...
#cherrywoodstories na Instagramie
copyrights | prawa autorskie
Wszystkie zdjęcia na blogu - chyba że zaznaczyłam inaczej - są mojego autorstwa. Kopiowanie ich i/lub rozpowszechnianie bez mojej zgody i/lub podania źródła jest łamaniem praw autorskich.
NIE zgadzam się na kopiowanie i wykorzystywanie zdjęć moich dzieci bez mojej pisemnej zgody.